Menu


: O NAS

: CZŁONKOWIE

: ARCHIWUM

: PATRON

: WYPOSAŻENIE

: GALERIA

: ZDJĘCIA Z AKCJI

: HISTORIA

: STATUT

: LINKI

: KONTAKT

HISTORIA


Historia Ochotniczej Straży Pożarnej w Lubinie

Wszystko zaczęło się w roku 1967, kiedy to zadecydowano o powołaniu w Lubinie Ochotniczej Straży Pożarnej. Wspomina założyciel OSP Marian Płatkiewicz: "Na początku akcji za dużo nie było, bo nawet samochodu nie mieliśmy. Był tylko wózek na węże i motopompa. Wtedy jeszcze każdy gospodarz musiał mieć jakiś sprzęt u siebie, więc zajmowaliśmy się głównie prewencją". Drugim z założycieli był Tadeusz Borkowski. Dwaj zabużanie zgodnie podzielili się funkcjami- pierwszy został naczelnikiem, a drugi prezesem. Ogromną rolę odgrywał też strażak z Międzyzdrojów, Tadeusz Kujawa, od którego wychodziła większość inicjatyw i który zajmował się "papierkową robotą".

W roku 1969 straż dorobiła się swojego pierwszego wozu- był to Żuk, który służył do końca lat siedemdziesiątych. Pan Płatkiewicz wspomina jedną z większych akcji: "Wracaliśmy akurat z przeglądu auta w Świnoujściu, gdy w Zalesiu zauważyliśmy pożar. Palił się dom, byli już tam strażacy z Międzyzdrojów, ale akurat skończyła im się woda. Szybko urochomiliśmy motopompę i rozwinęliśmy linię. Myślę, że gdybyśmy się tam nie zjawili to chłopaki z zawodówki nie wiele by sami zdziałali". Najaktywniejszymi strażakami w tym czasie byli: rodzina Tomczaków (3 bracia i ojciec, Bogdan Tomczak jest czynnym członkiem do dziś), Józef Kowalski, Witold Pietkiewicz i Waldemar Osiński. W roku 1982 naczelnikiem zostaje Zbigniew Szczerbicki. W tym, też roku została ukończona budowa nowej remizy, która była odpowiednim miejscem do garażowania nowego Stara 25 (pieszczotliwie nazywanego "Klementyną"), który zastąpił kilka lat wcześniej Żuka. Ta zasłużona dla OSP maszyna spłonęła w wypadku w drodze do pożaru. Osiem lat później "Klementynę" zastępują dwa Jelcze 004- "Kubuś" i "Dziadek". Do pozyskania przez OSP nowych wozów, bardzo przyczynił się ówczesny komendant miejsko- gminny Stanisław Misztela, który pełnił tę funkcję do polowy lat dziewięćdziesiątych. Zastąpil go Krzysztof Gawina, Funkcję prezesa zaczął sprawować wtedy Mariusz Banach. Lata dziewięćdziesiąte to czas dużej aktywności młodzieży, działającej początkowo w Młodzieżowej Drużynie Pożarniczej, a następnie już w pełnoprawnych zastępach. Miejscową tradycja stali się strażacy pełniący wartę przy Grobie Chrystusa w okresie świąt Wielkanocnych.

Kolejne zmiany we władzach OSP przyniósł rok 2004. Wtedy to prezesem został Waldemar Osiński. Dotychczasowy prezes Mariusz Banach zastąpił Zbigniewa Szczerbickiego w funkcji naczelnika. Wtedy to kolejną tradycją stały się robione z dużym rozmachem doroczne festyny z okazji Dnia Strażaka, na które zawsze ze zniecierpliwieniem czeka znaczna część miejscowej społeczności. W ostatnich latach nasza OSP przeżywa bujny rozkwit. Wyminę bramy garażowej i dużej części sprzętu zwieńczyła ostatnia karosacja wozów. Możemy się teraz poszczycić w pełni nowoczesnymi autami typu GCBA 5/32! Opanowanie pożarów łąk, lasów i budynków będzie nam teraz przychodzić z dużo większą łatwością! Czuwaj!